Kategorie

jak to Z. zgrywa bohatera

Wychodzimy ze szkoły z A. i K., a tam stoją Ł. i P. Mówią, żebyśmy się przyłączyły na fajeczkę.   Wiadomo,że doborowemu towarzystwu się nie odmawia, a poza tym zawsze przyjemnie po szkole się zrelaksować dymkiem, a więc dołączamy. P. częstuje nas papierosem i odpala nam. W końcu gentlemen.A. się mnie pyta, czy to tam za bramą stoi mój nowy ochroniarz. A ja mówię, tak to on. Dupek się właśnie na nas patrzy. A. mówi, że jest mega przystojny i nie pogardziłaby takim ochroniarzem. Ja mówię:z chęcią ci go oddam, ty nimfomanko. Za chwilę wdaję się w gorącą dyskusję z Ł.na temat najbliższej domówki u P., że oczywiście przyjdziemy, jakby nas mogło zabraknąć. I nagle przy Ł. i P. widzę Z. Krzyczy do mnie:wyrzuć kurwa tego papierosa. Ja stoję zszokowana, tak zszokowana,że nie wiem co powiedzieć. Przecież jeszcze przed chwilą był przed bramą. Kim on kurwa jest?SPEEDY GONZALES? Z. podchodzi do mnie i wyrywa mi papierosa z ręki. Potem podchodzi do Ł. i P. i krzyczy:co wy kurwa młode gnoje odpierdalacie??Jeszcze raz zobaczę, jak częstujecie S. papierosem,albo jakimś gorszym gównem, a równo mnie popamiętacie. Ł. i P. nie mają jaj,zachowują się jak psy z podkulonymi ogonami. Przepraszają i że to się już więcej nie powtórzy. Z. mnie bierze za nadgarstek i mówi, że idziemy. Ja nawet nie staram się oponować, bo nie mogę jeszcze dojść do siebie po szoku zaaplikowanym tak niedawno. Mówię tylko A., że zadzwonię i na razie. Ale wiocha. Żeby nie robić scen dopiero w samochodzie krzyczę:co ty kurwa właśnie zrobiłeś?Nie masz prawa! Powiem ojcu i cię zwolni!! A on na to spokojnie:Mam to w dupie. Znajdę inną robotę, gdzie nie będę musiał cackać takiej rozkapryszonej panienki. Poza tym ty nie masz prawa się truć,jesteś stanowczo za młoda. Po chuj ty to robisz?Dla szpanu?Och,moje wkurwienie nie zna granic. Po pierwsze robię,bo lubię. Po drugie,nie jestem rozkapryszona.Po trzecie,nigdy w życiu nie wtrącaj się w moje.. Kutas znów mi przerywa. Ty nie masz swoich spraw,gdy chodzi o twoje zdrowie i życie. Twój ojciec by mnie wyrzucił,gdyby wiedział,że stałem i patrzyłem, jak palisz i nic nie zrobiłem. Nie mam siły już z nim polemizować, odwracam głowę do okna, a łzy same mi się cisną do oczu… Panie M.,bardzo pana proszę, niech pan wyzdrowieje i wróci….

 


Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>