Kategorie

pan M. odchodzi do lamusa

Już jak miałam 9 lat, chciałam do szkoły chodzić sama. Inne dzieciaki chodziły.Chciałam być samodzielna i nie chciałam, żeby inne dzieci się ze mnie śmiały. Każdy z was wie,jakie dzieci potrafią być okrutne.Niestety nie dane mi to było. Od najmłodszych lat miałam nianię, która odprowadzała mnie na lekcje,a za nią jechało czarne pajero z ochroniarzami. Później, gdy zaczęłam gimnazjum, niania zamieniła się w Pana M. Och,jak ja się wtedy buntowałam. Pan M. zawoził mnie pod samą szkołę i na szkolnym parkingu przesiadywał w samochodzie, tak długo jak miałam lekcje. Wpatrzony w szkolne drzwi. Jeśli spóźniłam się chociaż 3 minuty, szedł mnie szukać. Pan M. przeżył ze mną istny koszmar(ja zresztą z nim też),ale jedno mu trzeba przyznać, był niezniszczalny. Ucieczki ze szkoły oknem w czasie lekcji, bluzganie, kopanie i bicie pana M. nic nie dawało. Był jak skała, po prostu profesjonalista. Nigdy nie dał się wyprowadzić z równowagi i zawsze mnie znalazł, szybciej niż ja zdołałam uciec.  Myślałam, że jak skończę gimnazjum, skończy się też era ochroniarzy. Będzie tylko era kierowców, dopóki się nie zrobi prawka. Mój tatuś ma jednak inną wizję. W tej jego wizji jestem małą córeczką, która dopiero jak skończy 50 lat, będzie mogła prowadzić normalne życie. Bez ochroniarzy, alarmów, kamer i mnóstwa innych ludzi, którzy tak naprawdę utrudniają życie, zamiast je ułatwiać. Za pół roku pan M. odejdzie. Za pół roku będe miała 18 lat. Za pół roku przyjdzie nowy ochroniarz. Nie wyobrażam sobie tego.  Były dobre i złe chwile z panem M. Ale teraz nie zamieniłabym go na żadnego innego. Tak naprawdę go lubię.I on chyba mnie trochę też. I najważniejsze jest to, że czuje się przy nim bezpiecznie. Zapytacie się, to czemu odchodzi? Bo ma 58 lat, chce się od tego wszystkiego odciąć i podróżować. SZKODA.

1 komentarz do pan M. odchodzi do lamusa

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>